BAŁTYK - WRZESIEŃ 2021

span itemprop="legalName">LAZY JACK

GALERIA
BAŁTYK - WRZESIEŃ 2021
1 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
2 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
3 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
4 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
5 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
6 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
7 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
8 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
9 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
10 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
11 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
12 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
13 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
14 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
15 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
16 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
17 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
18 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
19 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
20 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
21 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
22 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
23 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk
24 / 24
jachtowy sternik morski, Bałtyk

We wrześniu zorganizowaliśmy kolejne szkolenie na patent Jachtowego Sternika Morskiego.
Niestety pogoda przywitała nas północnym sztormem...
... co zatrzymało nas na kilka dni w Helu.
Wykorzystaliśmy ten czas na ćwiczenie manewrów portowych i wykłady.
Jak widać ćwiczyliśmy do późnych godzin wieczornych...
... co (o dziwo) spotkało się z dużym entuzjazmem :)
W końcu pogoda się poprawiła.
Dobra pogoda dodatkowo podniosła morale załogi...
... i dodała sił do ćwiczenia manewrów na żaglach.
Ewentualne braki energii były na bierząco uzupełniane :)
Odwiedziliśmy Gdynię.
Pooglądaliśmy romantyczne zachody słońca.
Po tygodniu pogoda "wypuściła nas" z Zatoki Gdańskiej i pozwoliła wypłynąć w świat.
Niestety było już za późno na zaplanowany rejs do Szwecji.
Zrobiliśmy nocny przelot wzdłuż polskiego wybrzeża (ćwicząc nawigację terestryczną i zliczeniową).
Ranek zastał nas w okolicach Łeby.
Gdy wiatr zaczął cichnąć spotkalismy Zawiszę Czarnego!
Zrobiliśmy sobie z nim pamiątkowe zdjęcie :)
... i zacumowaliśmy w Ustce.
Na pobliskim pologonie trwały akurat ćwiczenia, co zapewniło nam towarzystwo holowników Marynarki Wojennej.
Pod pokładem trwała narada czy należy już zacząć zakuwać, czy jeszcze nie...
... ale przecież nie samą nauką człowiek żyje :)
W drodze powrotnej znowu odwiedziliśmy Hel.
Szkolenie zakończyliśmy stylowo, czyli odwiedzajac Sopot wieczorową porą :). To tu - na molo - kolejnego dnia rozpoczął się egzamin.